Lustracji w Kościele nie będzie (Rozmowy)
No i mamy. Prymas Polski z piętnem agenta SB ps. Henryk.
Szpiegostwo i agentura wśród kleru jest tak stara - jak sam Kościół.
Kolejny raz rzymski Kościół katolicki stanął ponad prawem. Tym razem sprawa dotyczy lustracji księży kapusiów. Stanowisko episkopatu jest jednoznaczne - lustracja, owszem, ale wewnętrzna, pełna miłości, miłosierdzia, zrozumienia i przebaczenia.
Dotychczas jakoś dziwnie milczeli, kiedy nawiedzony dziennikarz ogłosił dziką lustrację, milczeli, gdy innych wdeptywano w ziemię i roznoszono na obcasach; bez dowodów i prawa do obrony. Podnoszą wrzask dopiero teraz, gdy to im Wielebnym - pysznej kaście nietykalnych świętych krów - nastąpiono na odcisk. Gdy okazało się, że brud z teczek może powalać ich "nieskazitelne" sutanny i habity. Boją się, ale tylko o siebie, bo dawno już przestali tworzyć wspólnotę z tym społeczeństwem, o którym mówią "nasze", którego duszami koniecznie chcą rządzić za pomocą anachronicznych norm i metod wymyślonych przez niezaspokojonych i żądnych mamony frustratów. Dla nich rząd dusz stał się wyłącznie interesem, z którego od wieków czerpią maksimum korzyści finansowych i politycznych. "Rządzić i mieć" - to ich hasło przewodnie, które mają wypisane na sztandarach, gdy idą walczyć z tymi, którzy myślą inaczej.
Zapomnieli jednak, że za wszystko się płaci; za koneksje, za lizusostwo, za wygodne życie w PRL, za kundlenie się z komunistyczną władzą, za zdradę i handel sumieniami. Ale oni nie chcą tej ceny zapłacić, uznając się za nietykalną elitę czystych kapłanów stojących ponad prawem. Z pewnością obecny układ władzy, służalczy i uległy wobec ich kaprysów i żądań (moralnych i finansowych), sprawi, że z łatwością unikną wszelkiej odpowiedzialności. Jak zwykle zresztą. Wstyd mi za nich i współczuję temu ślepemu i ogłupionemu przez nich narodowi, który od wieków dźwiga na grzbiecie czarne pijawki, dziękując swojemu bogu za łaskę ich skarmiania. Ale niech uważają – przeżarte robaki pękają i pozostawiają brzydkie plamy, szczególnie na sutannach i habitach.
--------------
A co z tym ślubowaniem przed Niepokalaną Dziewicą na Jasnej Górze?
--------------------------------
Na koniec zachodzi proste pytanie - Gdzie po śmierci trafił Judasz ?
Czy jest w piekle bo jako agent zdradził i sprzedał swego Mistrza ? A może w Niebie bo jak mawiają bez niego nie doszłoby do dzieła Zbawienia?
Druga opcja oczywiście spowodowała by to że Judasz i jego Mistrz spotkali by się rzecz jasna ponownie. Tego jednak nie wiemy a bajki zostawmy dzieciom by kołysały je do snu w rzeczywistości.
W naszych czasach żyje jednak wielu Judaszy Światłości którzy sprzedawali ufających im ludzi i brali za to srebrniki, nie dbając o zło jakie wyrządzili. W przypływie wyrzutów sumienia nie zakończyli swej drogi wzorem Judasza, i nie zrzucili nawet sutanny. Żyją więc dalej, mają się dobrze - a srebrniki nadal brzęczą dla nich radośnie.
---
Religia jest obrazą godności człowieka!
Pełny Wątek:

Mix